myśli dla myśli

Political corectness to też demagogia, taka trochę ? rebours. Chodzi o to by uchodzić za szlachetnego i broń bośe nie powiedzieć coś brzydkiego o Zydzie czy Arabie. Jest to taki rasizm wyrafinowany. Ale jesli Zyd czy Arab to taki sam człowiek jak nieZyd i


You are not connected. Please login or register

nadchodzi inne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 nadchodzi inne on Nie Mar 03, 2013 7:57 pm

Admin


Admin
Wszyscyśmy się już naoburzali w komentarzach blogowych na kolejne naplucie w twarz sporej części społeczeństwa, więc warto by się zastanowić, co to może oznaczać i jaki mieć wypływ na przyszłe losy PO. Zasadniczo, Tuskowi pozostało tylko spróbować postawić w sejmie kwestię podpisania Karty Praw Podstawowych tylko po, ażeby jeszcze raz zdjąć gacie z tzw. frakcji konserwatywnej, każdorazowo będącej przeciw oczekiwaniom wyborców, mniemających że głosowali na partię centrową (nie piszę już liberalną, bo byłaby to obelga dla tego nurtu myśli politycznej). W polityce nigdy nie wiadomo, w którym momencie wyborcy powiedzą basta, mamy już dosyć pustych obietnic i kłamstw. To, że PO nadal trzyma w sondażach poziom 30+%, wcale nie oznacza, że tak będzie zawsze tym bardziej, że rząd zacznie się wkrótce potykać o zaglądającą Polsce w oczy recesję. Może tak być, ale też nie musi, bo postpeerelowska lewica przegrywała wybory dwa razy i to wcale nie na skutek krachu, zaważył styl rządzenia. Gdyby obecna ekipa była poddawana co najmniej takiemu ostrzałowi jak miało to miejsce w przypadku „lewicy”, to notowania też byłyby inne. Media głównego nurtu stają na głowie w tłumaczeniu kolejno następujących po sobie potknięć, tak jakby temu rządowi wolno było więcej (tym post PRL było podobno mniej, albo wcale). Tak, to jest jedna z przyczyn dzięki którym PO nie zanurkowało poniżej 20% poparcia, a drugą jest oczywiście strach przed recydywą IV RP. Zdziwienie będzie więc tym większe, gdy przyjdzie taki dzień, w który nie pomogą tłumaczenia podlizujących się mediów, ani strach przed PiS-m.
Wróćmy jednak do tego zdejmowania gaci posłom sumienia, bo mnie się wydaje (pisałem już tutaj o tym kiedyś), że Tusk postępuje jednak konsekwentnie, no bo niby jak ma się pozbyć fundamentalistów religijnych, jak nie poprzez wystawienie ich sylwetek wyborcom. Gowin robi już bokami i jest prawie pewne, że jego reformy w sądownictwie zostaną wprowadzone z taką skutecznością jak jego autorska (kilku biskupów trzeba by jednak dopisać) ustawa o in vitro. Właściwie, powinien już teraz zostać zdymisjonowany za brak znajomości i rozumienia konstytucji, ale widać Tusk chce mu dokuczyć jeszcze bardziej i ustrzelić więcej niż jedną kaczkę. Nie ma się czego obawiać, może ich posłać do PiS-u, tam i tak się niczym szczególnym nie wyróżnią, ich prawicowość ma tylko określoną ilość zwolenników. Anglicy dawno mają za sobą kwestie światopoglądowe! Europa też! Sobór Watykański II,ostatecznie, to uwzględnił. Polacy- wielu,nie! Powoli,wszak, bardzo powoli, wychodzą z kołtuństwa(zasadniczo,katolicyzm u nas -to kwiatki,aniołki je sypiące i monstrancja,baldachim,i klecha podtrzymywany)! Zero w polskim kk, jakiejkolwiek myśli-bezmyślna,zaś obrzędowość! Chrystus, mówiąc o bliźnich,braciach-WSZYSTKICH LUDZI miał na myśli! ON tak, ale nie katolicy!Dla katolików, „bracia”, „bliźni”To SWOI(!), reszta-to obcy,których w imię „ich boga”- rozgnieść, zgnoić, zmieść! Polski katolicyzm ,to katolicyzm średniowieczny( nie wcześniejszy i nie soborowy)!Wszak Michalik i większość polskich biskupów ulegających „czarowi” rydzyka, trzymają Polaków w kołtuństwie! Dzięki Bogu, ulega im,ok 23% idiotów! ( w normalnych państwach idiotów jest ok,tyko, 2 %- szkoda, że tu przodujemy), ale każde coś(nawet”belecóś”) ma prawo do istnienia. Normalni ludzie rozumieją to i tolerują nietolerancyjnych, zacietrzewionych”obrońców boga”; choć niektórzy politycy,rzekomo szanujący prawa obywatelskie, objawiają strach przed prymitywnymi proboszczami.Vide ,ok 40 posłów PO!Premier może jednak się przeliczyć, a plan jaki mu przypisuję, szybciej unieważnią wyborcy i nic ich już nie przekona, do ponownego głosowania na PO.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

2 Re: nadchodzi inne on Nie Mar 03, 2013 7:58 pm

Admin


Admin
Nie wiem, jakie masz mieszane odczucia w związku ze „Śmiercią prezydenta”, przedstawię swoje.
NG skupił się w dokumencie na temat katastrofy TU-154 nad okolicznościami, przebiegiem lotu i jego finałem, opierając się na UDOKUMENTOWANYCH badaniach. Nie spodziewałam się polemiki z teoriami spiskowymi ani budowaniem emocjonalnych klimatów a la Gargas. Twórcy filmu bardzo taktownie ( nie znajduję lepszego określenia) zarysowali tzw. tło polityczne i reperkusje społeczne tego dramatu. Na przykład taktowownie przemilczeli, jaki był głowny cel wizyty prezydenckiej w Smoleńsku i to że wcześniej była wizyta premiera. Taktownie nie wspomnieli również, że notowania prezydenta i szanse na reelekcję były bardzo niskie.
Dokument punkt po punkcie wyjaśnia wszystkie błędy lub zaniechania, których splot skutkowal tym, czym skutkował. Czynnik mgły (chyba ze sztucznej) – kompletnie wygaszony w teoriach spiskowych, w filmie jest wielokrotnie „wybity” – odegrał niejako rolę zwornika kolejnych sekwencji wydarzeń aż do ostatnich sekud lotu.
Fakty są bezlitosne, więc prawactwo się zapluwa, a Gargas już węszy ruskie ruble, które „pomogły” producentom z NG.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

3 Re: nadchodzi inne on Nie Mar 03, 2013 7:59 pm

Admin


Admin
Sprawa związków partnerskich, choć istotna dla jakiejś niewielkiej grupy ludzi, nie ma szerszego znaczenia. Może jedynie w kategorii jakiegoś przewietrzenia dusznawej atmosfery. Dlatego jej wywołanie, głosowanie za lub przeciw ma tylko znaczenie wyborcze – spolaryzowanie postaw. W tej sytuacji ciągle gonimy króliczka co wszystkim stronom się podoba.
Druga uwaga. Poruszają mnie wszelkie pomysły aby „naszym reprezentantom” podnieść pobory. Pobory w wysokości ponad 20 tys zł (wliczając w żaden sposób nierozliczane koszty biura) nie są niskie. Posłowie pracują na swoją pozycję w życiu poza-politycznym i taka „ofiara” nie budzi mojego współczucia. Ilu wśród nich zarabiało wcześniej więcej? – Czyt. ilu z nich miało kwalifikacje które na rynku można było sprzedać za większą stawkę? Ilu osiągnęło sukcesy w niepolitycznym życiu? Z całym szacunkiem np. dla nauczycieli nie jest najlepszym sejm czy rząd gdzie to oni stanowią większość. Podniesienie poborów spowodowałoby jeszcze większy ciąg rozmaitych nieudaczników do polityki. A co gdyby pójść w drugą stronę – nie płacić za posłowanie w ogóle? Coś w rodzaju cenzusu majątkowego?Od momentu katastrofy dla mnie jest oczywiste, że jest to POPiSowa Polska w pigułce – mnie interesował kontekst polityczny i psychologiczny. Inna sprawa że dałem się wciągnąć w jakieś durne dyskusje (nie tu prowadzone) na temat szczegółów technicznych przebiegu ostatnich minut lotu. W zasadzie też chodziło mi o kontekst psychologiczny – w jakim momencie na podstawie jakich informacji jakie decyzje są podejmowane. I znaleźć jakieś logiczne uzasadnienie tych decyzji.
Nie można w takim układzie nie zająć się tymi szczegółami technicznymi – tak informacje jakie do załogi docierają jak i skutki podejmowanych decyzji (a nawet same decyzje, bo załoga co innego mówi a co innego robi) wynikają z danych zawartych w raportach.
Dla mnie wszystko (prawie wszystko) jest jasne.
Ciekaw jestem reakcji spoza Polski na temat filmu więc jeśli obejrzę to głównie dlatego, bym wiedział o czym tamci rozmawiają. Oczywiście jeśli spoza Polski ktokolwiek się odniesie do tego filmu.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

4 Re: nadchodzi inne on Pią Mar 29, 2013 6:37 pm

Admin


Admin
Co kolwiek byśmy nie pisali, to przyczyną niskich zarobków jest nierównowaga podaży i popytu na rynku pracy. Chętnych na podjęcie pracy jest za dużo, więc pracodawcy nie palą się z podnoszeniem płac, wychodząc z założenia, że znajdą się chętni za dotychczasowe stawki. Nie należy winić za to pracodawców, gdyż w obecnym systemie nikt nie płaci więcej niż musi. Wiedzą o tym związkowcy i starają się uszczelnić system w postaci likwidacji umów śmieciowych,Jeśli już mowa o przykładach z USA to lepiej chyba wzorować się na ich pierwotnych mieszkańcach niż „zdobywcach Dzikiego Zachodu”. Indianie nie szastali zasobami naturalnymi swego środowiska – korzystali zz nich z umiarem i rozsądkiem czego nie można powiedzieć o tych, którzy ich podbili ( i w dużej mierze wybili !!!)
To, że pracodawcę g…o obchodzi, jaki będzie los pracownika wyrzuconego z pracy jest kontynuacją zasady z czasów podboju -” jeśli ja nie zabiję jego pierwszy, to on zabije mnie „.
Krótko pisząc – mam w dupie to, jak to robią w USA.
I przestańcie powtarzać bzdurę, że „każdy może zostać przedsiębiorcą – wystarczy tylko chcieć ” Nie może ( poza wielomainnymi przyczynami, o których pisano przy wcześniejszych tematach” ) dlatego, że człowiek jest żwierzęciem STADNYM a w stadzie obowiązuje podział zadań.
Nieraz mielismy przykłady, gdy zgrany zespół przeciętnych graczy pokonywał zebrany ad hoc zespół „gwiazd” oraz administracyjnie podnieść min. wynagrodzenie licząc, że zmusi tym pracodawcę do podzielenia się zyskiem z pracownikami. Ale związkowcy zdają się nie widzieć jednego: ich roszczenia zmotywują przedsiębiorców do działań innowacyjnych, co zmniejszy ilość miejsc pracy i żadne działania związkowe temu nie zapobiegną… Niestety, trend gospodarczy jest taki, że wzrost PKB jest szybszy niż wzrost zatrudnienia, co świadczy o malejącym udziale czynnika ludzkiego w tym procesie.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

5 Re: nadchodzi inne on Pią Mar 29, 2013 6:39 pm

Admin


Admin
A no tak wpłynie, że jak firma będzie chciała istnieć to zapłaci i tak, a jak nie zapłaci to nie ma firmy. I tak zamiast 30 pseudo-fachowców będzie jeden profesjonalista. Skoro byle sprzątaczka będzie miała 4000 na rękę to tak nakręci konsumpcje, że będzie się opłacało dać jej jeszcze podwyżkę. Jedyne na czym stracić można to kapitalista nie kupi sobie 3 aut tylko jedno a pozostałe 2 kupią sprzątaczki. Proponowałbym tu nie czarować bo na tej Planecie jest jedna pula dóbr do podziału i jak jeden bierze 80% a pozostali dzielą 20% między siebie to uczciwie to nigdy nie będzie.Skoro mamy się nie bać słowa „dupa” to nie powinniśmy się bać słowa wyzysk bez cudzysłowu. Śmieszny jesteś garbaty przeżuwaczu sympatyzujący albo z KNP (brawo 4% oszołomów popierających w jednym z ostatnich sondaży partię krachu kapitalizmu i rewolucji bolszewickiej 2,0) albo z dupą jaśnie Zyty G. i jej nie tylko antyeligatarnymi, ale po prostu zdecydowanie niesolidarystycznymi pomysłami realizowanymi za rządów partii, której członkowie to ponoć chadecy, albo jacyś tam „socjałowie”.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

6 Re: nadchodzi inne on Wto Maj 14, 2013 8:07 pm

Admin


Admin
iezależnie od tego, jaką miarkę przyłożono do brzozy i co o tym myślano w trakcie pomiaru, fakty są nieubłagane – brzoza została po pierwsze złamana, a nie ścięta, jak pokazał to komputer prof. Biniendy, (brzoza sobie, komputer sobie). Brzoza nie podlega zasadzie niepewności Heisenberga i niezależnie od pomiaru była złamana w tym samym miejscu.
Po drugie sam Macierewicz niedawno przyznał, chcąc jakoś zamulić problem, że w drzewa wbijały się kawałki „rozpadającego się” w powietrzu samolotu.
Ponieważ Macierewicz nie ma pojęcia o kinetyce lotu takich odpadających z samolotu kawałków ani o mechanizmie zderzeń z drzewem takich kawałków samolotu, więc ja mu podpowiadam – niemożliwe jest wbicie się chociażby najostrzejszego, spadającego swobodnie elementu samolotu w punkt pnia znajdujący się pod konarem, a taki jest stan faktyczny na brzozie.
Coś takiego nie miało prawa wystąpić, ponieważ takie kawałki musiałyby lecieć prawie poziomo, w każdym razie pod kątem do poziomu mniejszym niż kąt wyrastania konaru z pnia, a opór powietrza bardzo skutecznie redukowałby ich prędkość, tak że o wbiciu nie może być mowy. To nie są pociski, tylko przypadkowe kawałki poszycia, lecące raczej przypadkowo.
Natomiast możliwe było jak najbardziej zderzenie skrzydła z brzozą i uderzenie w pień w punkcie pod konarem, ponieważ skrzydło TU-154M leciało wtedy niemal w poziomie i mogło zajść „wprasowanie” części od skrzydła w drewno.
Szczątki spadające z samolotu nie lecą w poziomie, a raczej spadają po paraboli szybko zbliżającej się do pionu, więc jeśli miałyby trafić w drzewo, to w górną, „wierzchnią” część konarów, ale raczej bez wbicia, bo przecież drzewo ma jakieś gałęzie i gałązki, które zredukowałyby energie zderzenia i z wbicia by były nici.Średni wiek rozpoczynania edukacji:
Ireland 4.5
United Kingdom 5.0
New Zealand 5.1
Canada 5.2
Australia 5.2
Trinidad and Tobago 5.2
Panama 5.7
Iceland 5.8
Norway 5.8
Dubai (UAE) 5.8
United States 5.9
Spain 5.9
France 5.9
Belgium 5.9
Uruguay 5.9
Tunisia 5.9
Italy 5.9
Argentina 6.0
Peru 6.0
Chile 6.0
Korea 6.0
Japan 6.0
Netherlands 6.0
Portugal 6.0
Colombia 6.0
Hong Kong-China 6.1
Macao-China 6.1
Jordan 6.1
Mexico 6.2
Qatar 6.2
Austria 6.2
Luxembourg 6.2
Israel 6.3
Germany 6.3
Greece 6.3
Slovak Republic 6.3
Indonesia 6.3
Czech Republic 6.4
Thailand 6.4
Switzerland 6.5
Liechtenstein 6.5
Albania 6.6
Sweden 6.6
Denmark 6.6
Azerbaijan 6.6
Kazakhstan 6.6
Slovenia 6.7
Montenegro 6.7
Singapore 6.7
Finland 6.7
Croatia 6.7
Russian Federation 6.7
Hungary 6.8
Lithuania 6.8
Shanghai-China 6.8
Latvia 6.8
Kyrgyzstan 6.8
Turkey 6.9
Serbia 6.9
Bulgaria 6.9
Estonia 6.9
Chinese Taipei 6.9
Romania 6.9
Poland 7.0
Brazil 7.4
Oczywiście wrzucanie np. USA do jednego koszyka z Islandią jest kretynizmem, no ale tak już ludzie funkcjonują. Patrz „porównania” ilości medali zdobytych na Igrzyskach. W samym USA 10% dzieci mieszka w stanach, gdzie obowiązkowa edukacja zaczyna się od 5-go roku życia, 62% od 6-go, 21% od 7-go a 6% od 8-go. Jak wiadmo w USA edukacja nie jest obywatelskim prawem a więc nie ma tam żadnego obowiązku edukacji na szczeblu federalnym.
Dalej podając za PISA, z tej samej tabelki odczytujemy procent uczniów powtarzających jedną lub więcej klas. Chciałbym w tym momencie móc zobaczyć – jeszcze przed przeczytaniem poniższej tabalki – buziunie telegraphic observera, cynamona 29, mag, ANCA_NELI czy Antoniusa.
Zresztą zabawię się i na razie nie podam tabelki pokazującej rozmiary drugoroczności. Miejscowe towarzystwo jest wystarczająco inteligentne i staranno-obowiązkowe, (sami opisali swoje albo dzieci i wnuków sukcesy) że przecież nie będzie języków strzępić po próżnicy bez zaznajomienia się z faktami. Gdzieżby tam! To nie byłoby w ich stylu. Oni wszyscy przed wydaniem opinii robią – jak to mówi p. Bendyk – risercz i zanim coś obwieszczą zgromadzą fakty.
Moja córka tylko w górę, mnie ojciec wysłał, moja starsza córka swoje dzieci, mój syn sukces, cały świat cywilizowany, sam poszedłem.
Pocieszam specjalistów – zawsze można przecież powiedzieć za red. Sz. Adamem, iż blog to takie niepoważne byle co, ot, razwiedka bojem przed napisaniem papierowego felietonu czy coś takiego. Moża sobie paplać co ślina na język. Na blogu i na antenie. A wogóle to korelacji miedzy wiekiem rozpoczynania szkoły a drugorocznością może przecież nie być. A te plotki o dobrej jakości fińskiej szkoły to tylko plotki i wiek rozpoczynania szkoły nie ma z tym nic wspólnego.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

7 Re: nadchodzi inne on Nie Wrz 01, 2013 6:09 pm

Admin


Admin
Poszły w zapomnienie często przez ludzkie lenistwo. Kiedy w czasie ostatniego zjazdu spacerowałyśmy sobie ze Zgagą po okolicy, widziałyśmy bardzo wiele zapuszczonych sadów nie tylko w opuszczonych gospodarstwach, ale także w tych zamieszkałych. Zaniedbane drzewa wprawdzie owocowały, ale owoce były karłowate i niesmaczne. Gdyby komuś chciało się zadbać o nie, porządnie przerzedzić i zasilić… Ale nie wierzę w to. U mojej siostry, dzięki jej determinacji, zachowała się bardzo stara papierówka. Ma co najmniej 75 lat i wygląda dość oryginalnie, bo ma wysoki pień i niezbyt dużą koronę, ale co drugi rok pięknie owocuje. Oczywiście były zakusy, żeby ” ten staroć ” wyciąć, ale siostra była nieugięta.
Zawsze też dziwię się, że na bardzo wielu posesjach właściciele nie sadzą drzew i krzewów owocowych, tylko wszechobecne tuje,tuje, tuje.
Dziś na obiad mam zupę ogórkową, ponieważ chciałam wykorzystać przesolone ogórki kiszone. Robię je na bieżące potrzeby i prawie zawsze są dość udane, ale tym razem wydały mi się mało słone, więc lekką reką dosoliłam i okrutnie przesoliłam. Ale do zupy nadały się jak najbardziej.Jak się nazywają przodkowie w linii macierzyńskiej?) jak zwał, tak zwał – upojnej Katalonii życzę, wakacji odkładanych przez całe lato (całkiem pracowite lato, jak zauważyłam). Należy się wypoczynek, a Kuba niech nabiera mądrości wszelakiej. Jeden z moich ulubionych podręczników to właśnie była historia dyplomacji. A tych smaczków z zaklęciami, przysięgami, wybiegów chytrych (Rzymianie) aż po dziwactwa precedencji wg protokołu wiedeńskiego z 1815 – tych smaczków jest tam zatrzęsienie i ja miałam niezłą zabawę. Albo wieczna mizeria polskiej dyplomacji – posłać posła do Porty, nie dać mu pieniędzy i biedny poseł ukrywać się musiał i chyłkiem zmykać, aż się sułtan zlitował i długi poselstwa Najjaśniejszej spłacił z własnej kiesy. Lubię te historie z kulis – scena jest mniej interesująca.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

8 Re: nadchodzi inne on Nie Wrz 01, 2013 6:11 pm

Admin


Admin
Dziwne to lato, komary we wrześniu prawie? Kiedyś wybierałem się na Mazury w drugim miesiącu wakacji, bo wtedy tam z komarami było pół biedy.
A tak, chwalę sobie to lato, jak co. Milutko, cieplutko i nie pada.
I w tym szkopół! Rzeczywiście, nie wygląda dobrze dla nas grzybiarzy. Deszczu wiele za mało, czasem pokropi trochę, ale nawet trawniki nie były w stanie sięzregenerować, a w lesie sucho jak w tabakierce. OK, tu sezon trwa długo tak, że i w listopadzie można jeszcze znaleźć klasyczne grzyby, klimaty się do suszenia, a zapasy z zeszłego roku też jeszcze są. Na kapustę z grzybami starczy. arbaresco u nas (punset, prunotto) stoi mniej więcej 45$, ale to są najtańsze z Barbaresco.
Gaja sori tildin Barbaresco – Langhe jest najdroższa na mojej liście, tylko 385$. O przepraszam, znalazłam jeszcze za 20$ i 39$. To są ceny orientacyjne. Generalnie trzeba wyłożyć kilkadziesiąt $$$, nierzadko powyżej stówy i więcej.
U mnie Za Rogiem nie ma – mały sklep, mały wybór. Jerzor wczoraj zakupił „wino” pod tytułem „dzika jeżyna – merlot”. Aromatyczne, ale słodkie. Wzięłam ci ja pod lupę to „wino” – owszem, zawiera śladowe ilości czerwonego merlota, wodę i wodę gazowaną, różne glukozy, fruktozy i utrwalacze, NIE ZAWIERA soku z owych jeżyn, co raczono podkreślić, natomiast jest aromatyzowane sztucznie.
Zawartość alkoholu 6%.
Jerzor kupił lekko alkoholizowaną lemoniadkę za cenę sangiovese (13.50$)
Czemu nie przeczytał, co w tym „winie”? Szprycera to ja też potrafię zrobić, i to za połowę ceny, bez konserwantów i w dodatku każdy mógłby sobie osłodzić według gustu. Wiem, ze Twój czas w USA jest rozplanowany z dokładnością do jednej minuty, tym niemniej, gdyby coś nie wypaliło w tak misternie przygotowanym programie i gdybyś nagle znalazł się w sytuacji wymagającej jakiejkolwiek pomocy, bez wahania wykręcaj mój numer: 631 553 9317.
Zrobię co tylko będzie możliwe, żeby zaażegnać jakieś chwilowe trudności lub niepowodzenia.
Podróży pełnej wspaniałych wrażeń Ci życzę.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

9 Re: nadchodzi inne on Nie Wrz 01, 2013 6:12 pm

Admin


Admin
koniec wakacji, Młodsza poleciała na rady i konferencje. I tak początek roku będzie miała sympatyczny, a przynajmniej ciekawy – zaczyna tygodniowym pobytem z grupą uczniów w Finlandii w ramach Comeniusa. No, niech się przyglądają, jakim cudem Finlandia ma najlepsze szkolnictwo w Europie. W poprzednich latach byli już w niemieckim Essen, w Bretanii, w UK, teraz Skandynawia. Młodsza się cieszy, bo gospodarz jest podobnie jak i ona geologo – geograf i już jej przysłał jakiś album i materiały szkoleniowe. Oni do nas przyjadą wiosną przyszłego roku.
Ja dzisiaj sokuję, na obiad będą schabowe, bo to można wrzucić na patelnię w każdej chwili, a nie wiadomo kiedy Młoda wróci.Wprawdzie,zgodnie z przysłowiem od Św.Anki,chłodne wieczory i poranki,ale w południe słońce nadal przygrzewa i letnich fatałaszków wcale na dno szafy nie planujemy jeszcze chować.Lato mamy zamówione w terminie zjazdowym,już nie mówiąc o tym,że zgodnie z kalendarzem ma święty obowiązek zostać z nami do

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

10 Re: nadchodzi inne on Wto Lut 16, 2016 7:19 pm

Admin


Admin
Bezwzględny drenaż podatkowy najuboższych to kolejny jaskrawy symptom neoliberalnej doktryny serwowanej nam jako droga do raju...kilku procent najbogatszych ludzi. Przeraża mnie i napawa smutkiem, że nie widać na horyzoncie żadnej siły, która by chciała to zmienić. W PRL-u obowiązywały specyficzne zasady. W sektorze państwowym, to państwo decydowało ile zapłacić za pracę, resztę zabierając. W efekcie Polacy zarabiali 20 USD. Tzw. prywaciarze czy rolnicy płacili... i to nie mało. Był podatek od wynagrodzeń do 20% oraz podatek wyrównawczy do 50%. Dla rolników był podatek gruntowy do 50% dochodu. Oczywiście były ulgi, zwolnienia, room escape kwoty wolne. O ujemnych podatkach nie słyszałem. 144 000 zł miało w PRL-u różną wagę .zależnie od okresu.. W 1978 roku to były 62 miesięczne pensje inżyniera - stażysty a 10 lat później odpowiadała półrocznemu zarobkowi maszynistki ( młodym dla wyjaśnienia - maszynistka to taka pani, co pisała pisma na maszynie do pisania. zanim upowszechniły się komputery. )
Pracownika najemnego żadne podatki nie interesowały - był to problem pracodawcy. W zakładach uspołecznionych tym zajmował się określony pracownik służb księgowo - finansowych. 'Prywaciarze" musieli rozliczać się sami, stąd ich twierdzenie, że tylko oni w PRL-u zapłacili podatki. http://escaperooms.pl/
Taki system nie potrzebował rozbudowanych urzędów skarbowych.

Zobacz profil autora http://klimaton.pops.tv

11 Re: nadchodzi inne Today at 2:54 pm

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach